Cała PolskaGóryParki Narodowe i Krajobrazowe, rezerwaty

7 szczytów w 3 dni z dzieckiem na plecach

IMG_14947 szczytów w 3 dni z dzieckiem na plecach… ach nie, właściwie było ich 8, ale wszystko po kolei. Bardzo spontanicznie wybraliśmy się na kilka dni w Góry Sowie. Mamy tam idealną miejscówkę w Agroturystyka Konrad Wester w Rościszowie.

W Górach Sowich byliśmy już trzy lata temu, gdy Grześ miał nieco ponad 4 miesiące. Wówczas skupiliśmy się bardziej na zwiedzaniu, niż chodzeniu po górach, więc tym razem chcieliśmy nadrobić zaległości. O poprzednim wyjeździe w Góry Sowie można przeczytać TUTAJ.

Mimo iż góry te nie są za wysokie, znajduje się tu kilka bardzo przyjemnych szczytów i szlaków, które warto zaliczyć. Trasy nie są zbyt trudne, dlatego wybraliśmy się na nie z naszym trzyletnim Grzesiem. Grześ trochę chodził sam, ale przez większość czasu był noszony przez tatę w nosidle na plecach (pożyczonym od znajomych). Przez cały pobyt w górach powietrze bardzo mu służyło i sporo czasu spędzał na drzemkach.

IMG_1526

Kalenica, Słoneczna, Rymarz

Naszym pierwszym celem był szczyt Kalenica 964 m n.p.m. Na samej górze znajduje się wieża widokowa, skąd można podziwiać panoramę Gór Sowich. Trasę zaczęliśmy od Przełęczy Jugowskiej 800 m n.p.m. (niedaleko schroniska Zygmuntówka ,jedynego schroniska PTTK w Górach Sowich ). Szliśmy czerwonym szlakiem lecz trochę zbłądziliśmy na samym początku i dzięki temu, albo właściwie przez tę pomyłkę, zaliczyliśmy pierwszy szczyt Rymarz 913 m n.p.m. Stamtąd dotarliśmy do Zimnej Polanki, a następnie na Słoneczną 949 m n.p.m. i Kalenicę, na której zaliczyliśmy wieżę widokową i zrobiliśmy krótki odpoczynek. Potem wędrówka powrotna z przystankiem na kawkę i herbatkę w schronisku Zygmuntówka. zobacz szlak na mapie

Kozie Siodło

Po zejściu do przełęczy było nam jeszcze mało, więc wybraliśmy się dalej żółtym szlakiem na Kozie Siodło 887 m n.p.m zaliczając po drodze nowo wybudowany drewniany taras widokowy, z którego można podziwiać wspaniałe krajobrazy. Potem wracaliśmy szlakiem czerwonym przez Kozią Równinę 930 m n.p.m. przechodząc obok Niedźwiedziej Skały. zobacz szlak na mapie

Wielka Sowa

Na następny dzień postanowiliśmy wejść na Wielką Sowę 1015 m n.p.m. – najwyższy szczyt Gór Sowich. Na górę prowadzi wiele szlaków, my tym razem wybraliśmy szlak czerwony, od strony Przełęczy Sokola. zobacz szlak na mapie Na początku wejście jest bardzo strome i męczące, jednak od schroniska Orzeł idzie się już całkiem przyjemnie. Cała trasa zajmuje około godziny. Wybierając się na Wielką Sowę warto wziąć ze sobą kiełbaski na ognisko, gdyż na szczycie można rozpalić ogień i uraczyć się pieczonym na ognisku przysmakiem. Poza tym jest wieża widokowa (wstęp 6 zł)wybudowana w latach 1905-1906, wiele miejsc piknikowych i kilka wiat, które w razie czego ochronią przed wiatrem lub deszczem.

Ślęża

W kolejny dzień wybraliśmy się na Ślężę. Ślęża to góra, która dostojnie wznosi się ponad okoliczne równiny i jest widoczna jako pierwsza tuż za Wrocławiem. Jak mówi wikipedia: Ślęża to najwyższy szczyt Masywu Ślęży i całego Przedgórza Sudeckiego, mierzy 718 m n.p.m.

Niech Was jednak nie zwiedzie mała wysokość. Okazuje się, że wejście na Ślęże to nie lada wyzwanie i niezły wyczyn, zważywszy na to, że trzeba dźwigać 15 dodatkowych kg na plecach. Trasa żółta zobacz szlak na mapie (bo tą właśnie szliśmy)z Sobótki jest bardzo kamienista i właściwie przez cały czas (ok. 2h drogi) pnie się dość mocno pod górę. Idąc tą drogą zalicza się jeszcze jeden szczyt – Wieżycę 415 m n.p.m. mijając na niej ciekawą wieżę o wysokości 15 m wybudowaną w latach 1905–1907. Po drodze zobaczyć też można kultowe rzeźby, których powstanie szacuje się na 700 – 400 lat p.n.e. Na szczycie Ślęży znajduje się schronisko, kościół, miejsce na ognisko oraz starożytne rzeźby, gdyż jak się okazuje w Masywie Ślęży oddawano cześć różnym bóstwom, między innymi: bóstwu słonecznemu, drzewom, źródłom, ciałom niebieskim (księżyc, gwiazdy) i zjawiskom atmosferycznym (deszcze, burze, wiatry).

Idąc w góry z dzieckiem/dziećmi należy pamiętać o kilku istotnych rzeczach:

1. Dobrych butach
2. Dobrym i przemyślanym planie (warto zapoznać się z wybranymi szlakami nieco wcześniej, sprawdzić ile czasu zajmie ich przejście, jakie wysokości są do pokonania, można też sprawdzić, czy po drodze są jakieś schroniska, gdzie można odpocząć i kupić coś do picia i jedzenia)
3. Dobrym prowiancie (dużo picia i trochę jedzenia)
4. Odpowiednim ubraniu ( coś na deszcz, bo pogoda w górach bywa bardzo zmienna).

Trzeba wiedzieć, że wędrówka po górach bywa trudna i męcząca, zwłaszcza, gdy idzie się z małym dzieckiem. Nie należy się zatem porywać z motyką na słońce, najlepiej racjonalnie rozważyć swoje siły i kondycję fizyczną, by bez większego trudu podołać wyzwaniu. W końcu ma to być przyjemność, a nie mordęga.
Aha, i nie zapomnijcie pozdrowić spotkane osoby na szlaku! Dzień dobry na szlaku 🙂

A na koniec krótki filmik