City break z dzieckiem po polsku – czyli sposób na krótkie podróże

Uwielbiam podróże. Te dalekie, ale również te całkiem bliskie. Bo przecież w podróży nie do końca ważny jest sam cel, ale całość: od planu – tej jednej myśli, marzenia, aż po realizację. Czasami słyszę, że ludzie nie podróżują, bo nie mają czasu, pieniędzy. Jednak podróż to nie tylko dalekie drogie egzotyczne kraje. Podróżą może być także wyjazd do Zamościa, czy też weekend w Trójmieście. Podróż to przygoda, którą można odbyć zawsze i wszędzie.

Co to jest w ogóle city break?

To zazwyczaj krótki weekendowy wyjazd do jakiegoś większego europejskiego miasta. Ten sposób podróżowania cieszy się coraz większą popularnością przede wszystkim ze względu na stosunkowo niskie koszty, jak i krótki czas trwania (na ogół jest to weekend).

Na city break decydują się przeważnie młodzi ludzie, gdyż starsze osoby lub rodziny z dziećmi boją się wyjeżdżać na takie wypady, bo przeraża ich intensywne zwiedzanie, spanie w różnych warunkach, nocne podróżowanie, itp.
Jednak, jeśli ktoś cierpi na brak czasu lub ma ograniczone fundusze, to taka forma podróżowania jest niemal idealna. Osobiście bardzo lubię takie krótkie, czasem spontaniczne rodzinne wypady, a dlaczego? O tym napiszę poniżej.

City break po polsku

Polska leży w Europie, a w Polsce jest wiele ciekawych, pięknych i jedynych w swoim rodzaju miast i miasteczek. Dlaczego w takim razie nie robić sobie co jakiś czas wypadów do polskich miast? My ten rodzaj podróżowania odkryliśmy już kilka lat temu i bardzo przypadł nam do gustu. W taki sposób zwiedziliśmy do tej pory: Świnoujście, Wrocław, Warszawę, Białowieżę, Toruń, Olsztyn, Gdańsk, a w planach mamy Łódź, Szczecin, Bydgoszcz, Kraków, Katowice, Sandomierz i jeszcze wiele innych polskich miast, jak choćby Kołobrzeg.

Wszystkie te wyjazdy odbywały się z naszym najmłodszym synem Grzesiem. We wszystkich wyprawach braliśmy pod uwagę przede wszystkim jego punkt widzenia, jego zainteresowania, jego bezpieczeństwo i wygodę, co wcale nie oznaczało, że my na tym cierpieliśmy lub że się musieliśmy poświęcać. Wręcz przeciwnie! Podróżując w ten sposób, również my rodzice czuliśmy się komfortowo i bezpiecznie, a dziecięce spojrzenie na podróżowanie i zwiedzanie pozwoliło nam odkryć i doświadczyć wiele nowych doznań i rzeczy, na które normalnie nie zwrócilibyśmy w ogóle uwagi.

Jak zorganizować city break z dzieckiem?

Noclegi

Tego typu wyjazd trzeba najpierw zaplanować. Warto zacząć od noclegu. Jeśli mamy ograniczony budżet, najlepiej sprawdzają się schroniska, hostele i apartamenty, nie mówiąc już oczywiście o możliwości przenocowania u rodziny lub znajomych. Czasami warto popytać, bo kwestia przygarnięcia na jedną, czy dwie noce nie musi być wcale dużym problemem dla gospodarza, tym bardziej, że w ciągu całego dnia jest się zajętym zwiedzaniem miasta. Inną opcją są oczywiście hotele, które też nie zawsze muszą być drogie. Podróżując z dzieckiem/dziećmi zależy nam na jako takim komforcie, dlatego szukając noclegu w schronisku lub hostelu można podpytać o pokój rodzinny z własną łazienką. Coraz więcej tego typu placówek dysponuje również taką opcją.

Dojazd

Czasami do dużego miasta można pokusić się o dojazd koleją. To duża atrakcja dla dzieci. Dodatkowym plusem jest także możliwość swobodnego poruszania się dziecka po pociągu, możliwość wspólnych zabaw, jedzenia w dowolnym momencie oraz korzystania z ubikacji. W takim wypadku jednak trzeba zwrócić uwagę na to, że potem po mieście trzeba będzie korzystać ze środków transportu miejskiego lub taksówek.

Natomiast dojazd własnym samochodem wiązać się może z trudnościami z zaparkowaniem, szczególnie w centrum miasta oraz strefach płatnego parkowania. Niektóre hotele również doliczają opłaty za parking, które trzeba uwzględnić w swoim wyjazdowym budżecie. Niemniej w takim przypadku zyskuje się komfort szybkiego przemieszczania z miejsca na miejsce.

Atrakcje

Niemal każde polskie miasto, czy miejscowość ma w swojej ofercie ciekawe atrakcje. Najlepiej szukać ich w Internecie na oficjalnych miejskich stronach, na blogach, w przewodnikach. Będąc na miejscu warto wstąpić do najbliższego Centrum Informacji Turystycznej, gdzie otrzyma się wyczerpującą informację, a nawet mapkę czy ulotki. Jednak najlepiej jest się przygotować wcześniej. Wybrać te miejsca i atrakcje, które nas interesują najbardziej. Dobrze jest mieć coś na pogodę i niepogodę, czyli na powietrzu i pod dachem, wtedy nawet brzydka aura nie popsuje nam planów.
Podróżując z dzieckiem powinno się zawsze brać pod uwagę możliwości i potrzeby dziecka, by potem nie przeżywać stresu i niepotrzebnego zdenerwowania. To ma być zabawa i radość również dla dzieci 🙂

Zalety i wady city break po polsku

Zalety:

– stosunkowo tani koszt wyjazdu
– możliwość spontanicznego wyjazdu
– poznanie nowych miejsc i ludzi
– intensywne zwiedzanie sprawia, że nie ma czasu na nudę
– przeżycie ciekawej przygody
– możliwość częstych podróży, bez konieczności brania urlopu
– krótki wyjazd to mało rzeczy do spakowania (my pakujemy się w jedną walizkę)
– możliwość podróżowania o każdej porze roku (bo zimą też przecież można zwiedzać)
– nie ma potrzeby dodatkowego ubezpieczania się, a opieka medyczna jest zawsze pod ręką
– dla dziecka to wspaniała forma nauki przez podróżowanie i doświadczanie

Wady:

– nigdy nie zdąży się zwiedzić wszystkiego, ale zawsze można kiedyś wrócić 😉
– jeżeli chcemy dużo zwiedzić, jest mało czasu na odpoczynek
– niekiedy trzeba przystać na mniej komfortowe warunki noclegów (szczególnie przy spontanicznych wyjazdach)
– częste korzystanie z publicznych toalet – niestety, przy tego typu wyjazdach trzeba liczyć się z tym, że podczas zwiedzania trzeba będzie korzystać z toalet publicznych: na stacjach PKP, w szaletach miejskich, w restauracjach (tu chyba najkorzystniej), hotelach.

Podstawowy ekwipunek wyjazdowy, czyli co zabrać na city break

Gdy wyjeżdża się na dwa, trzy dni – na szczęście nie trzeba brać dużo rzeczy. Wystarczy przyjrzeć się zapowiedziom pogodowym na najbliższe dni i dobrać ubrania do aktualnych warunków atmosferycznych. Dla dzieci warto wziąć dodatkowy komplet na przebranie w razie „w”.

Zawsze należy zabrać książeczkę zdrowia dziecka oraz ewentualne leki. My w swojej apteczce mamy podstawowe lekarstwa na ból i gorączkę, biegunkę i wymioty, steryd na nagłe zapalenie krtani, plastry, bandaż, termometr.

Na podróż trzeba wziąć jedzenie, najlepiej zrobione własnoręcznie, bo nigdy nie wiadomo jakie jest to kupne, a problemy żołądkowe w podróży to nic fajnego. Konieczne jest też picie: woda, ciepła herbata i kawa w termosie (zwłaszcza gdy jest chłodniej na dworze). Dla dzieci warto wziąć różne przekąski i to nie koniecznie słodycze. My często bierzemy pokrojone marchewki, rzodkiewki, owoce, orzechy, migdały, jakieś zdrowsze batoniki.

Trzeba pamiętać też o chusteczkach higienicznych i mokrych chusteczkach lub żelach antybakteryjnych do mycia rąk. Chodząc cały dzień po mieście nie zawsze jest możliwość umycia rąk, więc warto jest mieć coś takiego pod ręką.

Oczywiście, mam nadzieję, że nie muszę przypominać o wygodnych butach i ubiorze na cebulkę, czy o małych plecakach, do których można włożyć prowiant, wodę, dokumenty, pieniądze i ubrania.

Jeśli podróżujemy z gotówką należy trzymać ją w różnych miejscach w małych nominałach. Wtedy nawet, gdy ktoś spróbuje nas okraść nie będziemy dużo stratni.

Na podróże warto się też zaopatrzyć w pogodę ducha, dobry nastrój, wielki uśmiech, życzliwość oraz otwartość na nowe doznania i przygody, wówczas wszystko się uda i zadowoleni wrócimy do domu z całym plecakiem miłych wspomnień i telefonem pełnym pięknych i wyjątkowych zdjęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.