Dolina Samicy, Jar Mórkowski– niezwykle klimatyczne miejsce

W tym roku pogoda na majówkę nas rozpieszcza. Mamy piękne słońce i ciepełko. Dlatego, z wielką ochotą jeździmy na różne wycieczki, by odkrywać uroki Wielkopolski. Tym razem odwiedziliśmy Dolinę Samicy, a właściwie jej część – Jar Mórkowski i najbliższe okolice.

Jar Mórkowski położony jest w leśnictwie Krzycko, tuż obok miejscowości Mórkowo, niedaleko Leszna. Od dawna przeczesujemy te okolice, bo niedaleko mamy swoją bazę noclegową, którą aktualnie nie możemy wykorzystać, gdyż udostępniliśmy ją dla osób z Ukrainy, dlatego organizujemy sobie wypady jednodniowe.

Na szczęście Leszno leży całkiem niedaleko Poznania, więc dojazd nie zajmuje dużo czasu (możemy tu dojechać w niecałą godzinkę, a dokładniej ok. 50 min.)

Jar Mórkowski znajduje się na terenie Doliny Samicy. To dość spory obszar, na którym wytyczono w ostatnim czasie kilka głównych ścieżek/szlaków: czerwony (13km), oraz trzy krótsze pętle: żółtą (północną – 5,1km) i zieloną (centralną – 6,7km) i brązową (południową – 5,9km). Na ścieżkach jest kilka ciekawych punktów, które naprawdę warto zobaczyć.

Nasza wycieczka przebiegała głównie czerwonym szlakiem, choć nie tak do końca, bo zależało nam szczególnie na tym, by obaczyć punkty: A,B,C, D – zaznaczone na mapie. Ogólnie przeszliśmy około 6 km, co zajęło nam ok. 3 godzin (marsz + postoje na podziwianie okolicy). Myślę, że warto wybrać się tu rowerem, bo wówczas w krótszym czasie można zobaczyć więcej 😉

Pierwszym punktem naszej wycieczki był Jar Mórkowski, który znajduje się tuż obok parkingu. To niezwykle piękne i klimatyczne miejsce, które robi naprawdę duże wrażenie. Na drodze głównej jest taras widokowy, skąd można podziwiać część wąwozu, ale warto zejść po stromej ścieżce w dół, by zobaczyć i poczuć ten przecudny zakątek na własnej skórze.

Dołem prowadzi ścieżka, która następnie pnie się w górę, by ostatecznie złączyć się z główną trasą. Wówczas można kontynuować spacer wytyczonym szlakiem.

Następnym punktem jest pasieka z łąką kwietną. To idealne miejsce piknikowe i edukacyjne. Warto pokazać dzieciom dom dla pszczół murarek, obok którego jest tablica informacyjna. O tej porze roku (wiosna – maj) domek aż buczy od pszczół, które chętnie zakładają tu swoje pojedyncze gniazda. Murarki nie są agresywne, bo nie bronią swoich gniazd, więc nie trzeba się ich obawiać.

Tuż obok jest polanka, na której znajduje się ścieżka edukacyjna na temat bartnictwa. Można tu poczytać o historii bartnictwa, o pracy bartników, pooglądać jak wyglądały pierwsze ule. Obok jest też możliwość zakupu miodu.

Idąc dalej docieramy do trzeciego punktu na szlaku (C). Jest to staw. Znowu znajdujemy tu miejsce biwakowe. Polecam zatrzymać się w tym zakątku na dłużej i wsłuchać się w odgłosy przyrody.

Nas zaciekawiły niezwykle głośne nawoływania żurawi oraz buczenie żab. Tak, właśnie buczenie. W pierwszej chwili nie wiedzieliśmy co to jest, jednak po chwili wszystko stało się jasne 😉 .

A to dzięki naszej Szyszce (Szyszka to nasz pies), która przebiegła się brzegiem stawu, a przed nią dosłownie setki żab umykały skacząc do wody. Było ich tam mnóstwo! Grześ był zachwycony obserwacją płazów i co chwilę wypatrywał nowe okazy 🙂

Naprawdę przepiękna okolica! Byliśmy nią dosłownie oczarowani!

Następnie napotkaliśmy liczne ślady żerowania bobrów. Myślę, że jest ich tu sporo 🙂

Kolejnym punktem był zakątek z pomnikami przyrody. Tu zrobiliśmy sobie postój na posiłek. A następnie czerwonym szlakiem wróciliśmy do parkingu.

Jeśli szukacie pięknego i nietypowego miejsca na rodzinny spacer, to ta okolica jest godna polecenia! Zarówno na piesze, jak i rowerowe wycieczki! Gorąco polecamy! 🙂

Dojazd:

Z Poznania należy kierować się na Leszno, a następnie w miejscowości Mórkowo jechać zgodnie z drogowskazem kierującym w stronę Mórkowskiego Jaru. Zaraz po przejechaniu wiaduktu dociera się do miejsca postoju przy Mórkowskim Jarze.