Energylandia – park rozrywki w Zatorze

O parku rozrywki Energylandia w Zatorze zapewne słyszeli już wszyscy. Oczywiście my też i już od dłuższego czasu planowaliśmy tam pojechać. W końcu nadarzyła się okazja podczas naszej tegorocznej wakacyjnej wyprawy.

Energylandia – to ogromny park rozrywki, pierwszy taki w Polsce. I muszę przyznać, że moim zdaniem w niczym nie ustępuje tym zachodnim, np. Haida Park w Niemczech. Dlatego warto się tam wybrać.

To prawda, Energylandia nie jest tania. Za naszą trójkę (2+1) ze zniżką na kartę dużej rodziny zapłaciliśmy ponad 320 zł. Jednak uważam, że jak na cały dzień niesamowitej rozrywki, to nie jest to aż tak dużo.

Do Energylandii warto się wybrać w dzień powszedni, bo wtedy jest nieco mniej ludzi (choć w wakacje i tak będzie ich sporo).

 

My do Zatoru przyjechaliśmy o 10:00 rano, gdy otwierali park. Wcześniej nocowaliśmy w Katowicach, więc nie mieliśmy daleko. Kolejek przy kasach nie było, bilet kupiliśmy praktycznie od ręki.

Zaskoczyła nas bardzo dobra organizacja. Było to już widać na parkingu, gdy osoby odpowiedzialne za porządek, dokładnie i sprawnie kierowali samochody, aby zaparkowały w odpowiednim miejscu. Bilety również kupiliśmy bardzo szybko, bo kas jest ogromna ilość (nie było też problemu z wystawieniem faktury, którą odebraliśmy w kasie wychodząc).

Po zakupieniu biletu weszliśmy na teren parku. Z pełną odpowiedzialnością muszę powiedzieć, że Energylandia robi wrażenie! Mnóstwo atrakcji, kolorowo, barwnie, wesoło. Obsługa na każdym kroku. Nigdzie w kolejce do atrakcji nie staliśmy dłużej niż 30 min, a bywały takie, na które wchodziliśmy w ogóle bez czekania.

 

 

Zaskoczyła mnie też ilość lokali gastronomicznych, toalet i punktów, gdzie można było usiąść, odpocząć lub coś przekąsić. I nie obawiajcie się, jak się dobrze poszuka to można znaleźć ciche zaułki, gdzie prawie nie ma ludzi 😉

Atrakcje podzielone są na takie dla maluszków, nieco większych i największych 😉 . Wszystko zależy od wzrostu. Z naszym siedmiolatkiem mogliśmy wejść na naprawdę sporą ilość atrakcji i podejrzewam, że i tak nie przeszliśmy wszystkich dla nas dostępnych.

Trafiliśmy w piękną słoneczną pogodę, więc z lubością korzystaliśmy także z wodnych tratw, pontonów i sikawek. Było cudownie, nawet wtedy, gdy wychodziliśmy z atrakcji cali mokrzy 😀

W Energylandii jest również park wodny, w którym można korzystać z basenów, zjeżdżalni i innych wodnych atrakcji. Jednak tu konieczny jest strój kąpielowy. My z tej części parku tym razem nie korzystaliśmy. Myślę, że w jeden dzień, nie jest się w stanie obejść wszystkich dostępnych atrakcji. Na to jest potrzebne minimum dwa dni.

Koniecznie musimy przyjechać tu kiedyś również ze starszymi synami (studentami), bo i dla nich znajdzie się mnóstwo przyjemności i niesamowitych doznań. Nie sposób tego opisać i przekazać. Tam po prostu trzeba być! Naprawdę polecam!

2 myśli na temat “Energylandia – park rozrywki w Zatorze

Komentarze są wyłączone.