Geocaching, czyli super zabawa w poszukiwanie “skarbów”

Wiecie co to geocaching? Ja do niedawna nie miałam pojęcia. O zabawie dowiedziałam się z książki Pawła Tkaczyka pt. „Grywalizcja” (no tak, ostatnio czytam takie pozycje). Zaczęliśmy o tym rozmawiać na forum rodzinnym i okazało się, że mój mąż oraz mój starszy syn znają już to pojęcie. Postanowiłam zgłębić temat.

Cała zabawa miała swój początek w 2000 roku, kiedy to został odkodowany sygnał GPS. Pewien Amerykanin postanowił zakopać w lesie wiaderko, a następnie udostępnił współrzędne ukrytego skarbu na forum internetowym. Wiele osób zachęconych możliwością dobrej zabawy i przeżycia ciekawej przygody zaczęło szukać ukrytego pojemnika. Potem zaczęto chować następne „skarby”, itd. W taki sposób powstał serwis Geocaching.com.

Obecnie gra opanowała już cały świat. W każdym zakątku naszego globu ludzie chowają swoje skrytki, następnie udostępniają współrzędne na mapie, aby inni mogli je odnaleźć. W Polsce również mamy całą masę ukrytych skrytek. Wystarczy sprawdzić swoją najbliższą okolicę. Zabawa wciąga, inspiruje.

Jest idealna dla wszystkich, zarówno dzieci, młodzieży, dorosłych, a nawet starszych osób. Rozwija i rozbudza wyobraźnię, zmusza do ruszenia się z domu, zachęca do spacerów, wyjazdów, wycieczek. Skrytek/keszy można szukać praktycznie wszędzie: w parkach, w lesie, na ulicach, w kościołach, na szczytach gór, szlakach i w wielu innych miejscach. Warunek jest jeden: trzeba mieć GPS, który doprowadzi Cię do danego miejsca.

Najlepiej zarejestrować się na stronie Geocaching.com, ściągnąć aplikację na telefon i już można zacząć zabawę. Grę tworzą ludzie dla ludzi. Każdy może ukryć pojemnik, każdy może go również znaleźć. Dzięki zabawie można aktywnie spędzać wolny czas, zwiedzić miejsca, które w innym przypadku by się nie odwiedziło, dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o danej okolicy. Czasami skrytki posiadają zagadki, które trzeba rozwiązać, aby otrzymać współrzędne GPS właściwego skarbu.

W pojemniku oprócz gadżetów i różnych przedmiotów, znajduje się dzienniczek wpisów (logbook) oraz czasami ołówek (najlepiej jednak podczas zabawy mieć przy sobie coś do pisania). Po znalezieniu “skarbu” należy się wpisać na listę. Takie potwierdzenie jest niezbędne do tego, aby uznać skrytkę za znalezioną. Pojemniki mogą być różnej wielkości i kryją przeróżne rzeczy i przedmioty. Każdy może coś od siebie dołożyć i sobie coś wziąć. Jednak zasadą jest, że jeśli coś zabieramy, to powinnyśmy również coś włożyć (powinien być to przedmiot o podobnej wartości).

Przed rozpoczęciem zabawy trzeba zapoznać się z jej zasadami. To bardzo ważne, gdyż istotna jest tutaj ochrona środowiska, bezpieczeństwo i przepisy prawne dotyczące danego obszaru. Podczas szukania i chowania skarbów należy zwrócić uwagę na otaczającą przyrodę, nie niszczyć niczego i pozostawić miejsce w takim stanie, w jakim się je zastało. Sam pojemnik musi być szczelny, trwały i odporny na działanie czynników atmosferycznych. Pojemnik zawsze należy odłożyć w to samo miejsce, w którym się go znalazło.

Za odnalezienie określonej liczby skrytek przewidziane są nagrody w postaci odznak PTTK. O zasadach zdobycia odznaki można przeczytać tutaj: odznaki PTTK.

My już naleźliśmy w naszej okolicy kilkanaście skrytek. Zabawa była świetna. Wciągnęliśmy się w to i na pewno będziemy ją kontynuować. To doskonały sposób na wakacyjne, a nawet weekendowe wyprawy. Można połączyć zwiedzanie, wypoczynek z poszukiwaniem skarbów. Szczerze polecam wszystkim!