Łagów – wyjątkowe miejsce z historią w tle

Łagów marzył mi się od dawna. Jednak wszystko musi mieć swój czas i miejsce, więc do Łagowa udało nam się zawitać dopiero na początku tego roku, w pierwszy weekend ferii zimowych, które w Wielkopolsce przypadały na przełomie stycznia i lutego.

I tak, postanowiliśmy wybrać się w kilkudniową podróż do sąsiedniego województwa, czyli na ziemię lubuską, by zwiedzić kilka niecodziennych miejsc.  Tym razem wycieczka była wyjątkowa, bo w wyprawie towarzyszyła nam firma Qarson, użyczając  wygodny i bezpieczny samochód Renault Captur, którym mogliśmy swobodnie przemieszczać się po zaplanowanej trasie.

Pod Zamkiem Joannitów, samochód od Qarson

Łagów z dzieckiem

Łagów, to znana w województwie lubuskim typowo wypoczynkowa miejscowość, nazywana perłą ziemi lubuskiej. Leży między dwoma atrakcyjnymi pod względem turystycznym jeziorami: Łagowskim i Trześniowskim. Cała okolica w sezonie letnim cieszy się dużym zainteresowaniem z uwagi na przepiękne okolice, jedyne w swoim rodzaju walory przyrodnicze, bogatą infrastrukturę wypoczynkową i rekreacyjną (rejsy stateczkiem po jeziorze, możliwość uprawiania wielu sportów wodnych, m.in. nurkowania) oraz liczne szlaki piesze i rowerowe.

Jednak Łagów to nie tylko sport i rekreacja. Miejscowość ma do zaoferowania znacznie więcej, dlatego warto tu przyjechać także po sezonie i to z dzieckiem. Łagów skrywa bowiem kilka wyjątkowych zabytków, które potrafią zachwycić i zaciekawić każdego i to o każdej porze roku.

Zamek Joannitów

Pierwszym z nich jest oczywiście Zamek Joannitów. To okazała średniowieczna budowla, znajdująca się w samym sercu miasteczka, położona na urokliwym wąskim przesmyku pomiędzy jeziorami. Zamek został  wybudowany w połowie XIV wieku przez zakon Joannitów.  Obecnie w zabytkowej budowli mieści się hotel i restauracja.

Jak wieść gminna głosi, w zamku tym podobno straszy duch „Rycerza w płomieniach”, a że my bardzo odważni jesteśmy, postanowiliśmy w tymże miejscu przenocować 😉

Hotel w Zamku Joannitów oferuje noclegi w różnych pokojach. Niektóre z nich są bardziej „zabytkowe”, inne mniej. Na pewno wrażenie robi dziedziniec z oszklonym dachem.

Sam zamek na co dzień nie jest udostępniany do zwiedzania (są jednak wyjątki, kiedy można go zwiedzić z przewodnikiem), ale za to udostępniona do zwiedzania jest wieża zamkowa, z której rozpościera się wspaniały widok na całą okolicę. Wstęp na wieżę, to koszt 6 zł (goście hotelowi i dzieci – wstęp gratis). Bardzo polecam tam wejść, bo sama droga na szczyt to już niezła atrakcja.

Nocując w zamku ma się okazję troszkę pochodzić po jego zakamarkach, więc można przyjąć, że zwiedzanie mamy zaliczone ;).  Rezerwując nocleg w Zamku Joannitów wybierałam taki termin, aby w tym czasie nie było tam wesela, czy innej hucznej imprezy, gdyż nie lubimy ani tłumów, ani hałasu. Dodam jeszcze tylko, że hotel oferuje w cenie pokoju smaczne śniadania, które konsumuje się w okazałej sali restauracyjnej. Mają też całkiem dobrą kawę 😉

Wracając do Joannitów. Kim byli ?

Otóż Joannici, to Rycerski Zakon Szpitalników Św. Jana z Jerozolimy, z Rodos i z Malty, który powstał ok. 1083 r. Zakon miał realizować dwie podstawowe funkcje: chronić przed atakami muzułmanów i nieść pomoc chorym i rannym pielgrzymom wędrującym do Ziemi Świętej. Zakon jednak rozwinął też inne działalności, m.in. handel, sądownictwo, uprawę winorośli i przede wszystkim żeglugę morską. Zakonnicy ślubowali czystość oraz posłuszeństwo i nosili czarny płaszcz z białym krzyżem.

Legenda Zamku Joannitów mówi, że jeden z zakonników – komandor Andrzej von Schlieben, wyłamał się z tychże ślubów, zakochując się w pięknej damie, z którą się potem ożenił i założył rodzinę. I za to zbezczeszczenie praw zakonu został skazany na wieczne potępienie. I w ten sposób od czasu do czasu w okresie wiosny bądź lata ukazuje się (ale tylko mężczyznom)  jako duch Rycerza w Płomieniach 😉

Pozostałe zabytki w Łagowie

W Łagowie są też inne ciekawe zabytki, m.in. Brama Polska, przy ulicy Zamkowej – czyli średniowieczna brama gotycka, przez którą wjeżdża się  do ścisłego centrum miasta, a także Brama Marchijska, przy ulicy Kościuszki – wyjątkowa budowla szachulcowa, umiejscowiona niedaleko Bramy Polskiej  oraz Wiadukt kolejowy z 1909r., czy też Kościół Św. Jana Chrzciciela.

Ścieżki dydaktyczne w Łagowie

W Łagowie można również zażywać ruchu w okolicznych lasach. Wyznaczono tu kilka atrakcyjnych tras, z których rzecz jasna skorzystaliśmy:

Ścieżka przyrodniczo-historyczna “Sokola Góra”, jej długość wynosi ok. 1,5 km. Idąc ścieżką zobaczyć można średniowieczne grodzisko i stary przedwojenny cmentarz. Szlak wiedzie przez Łagowsko-Sulęciński Park Krajobrazowy i przez Rezerwat Przyrody nad Jeziorem Trześniowskim. Są to piękne i niezwykle urokliwe zakątki (wąwóz, las, jezioro).

My wybraliśmy się na spacer tą trasą w mglisty poranek. Stare cmentarzysko w takiej pogodzie wyglądało jeszcze bardziej klimatycznie i niezwykle. Muszę przyznać, że zrobiło to na nas duże wrażenie.

Od zamku do grodziska  – szlak ten jest oznakowany białym liściem na zielonym tle. Trasa została opisana na tablicy informacyjnej przy wyjściu z parku.

Na uwagę zasługuje również park zamkowy, który w momencie naszego przyjazdu był w fazie rewitalizacji. Widać, że prace trwają, a efekty będzie można podziwiać prawdopodobnie już w sezonie letnim, więc bardzo zachęcam do przyjazdu do Łagowa na wiosnę lub latem. Myślę, że i my się tu jeszcze kiedyś wybierzemy, by móc podziwiać okolicę w bardziej zielonej odsłonie 🙂 A Wam bardzo polecam Łagów z dzieckiem o każdej porze roku! 🙂

Jak wspomniałam na początku artykułu partnerem logistycznym naszej wycieczki po województwie lubuskim była firma Qarson. Oznacza to, że całą podróż mogliśmy odbyć nowym samochodem marki Renault Captur i dzięki temu mieliśmy zapewniony komfort i bezpieczeństwo jazdy, co oczywiście bardzo na się podobało!

Kilka słów na temat firmy Qarson – czyli o tym, jak to działa?

Firma Qarson oferuje swoim klientom auta na abonament. Oznacza to, że każdy może sobie takie nowe auto wypożyczyć długoterminowo (na 12 miesięcy). Abonament za samochód – dokładnie tak samo, jak za prąd, telefon, czy TV – płaci się miesięcznie, czyli to taki „motoryzacyjny Netflix” – płacisz i korzystasz 😉  Wysokość miesięcznej opłaty zależy oczywiście od rodzaju wypożyczonego auta, jednak plus jest taki, że zawsze jeździ się nowym samochodem na gwarancji!

Jeżeli chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej, to nadmienię, że wszelkie informacje dostępne są na stronie internetowej firmy Qarson ,  zachęcam do zajrzenia. Sprawami formalnymi, czyli rejestracją, ubezpieczeniem i fachową poradą zajmują się przesympatyczni profesjonalni doradcy Qarson, dostępni zarówno na miejscu, jak i online. Jeśli macie więc jakieś pytania, to śmiało piszcie lub dzwońcie do doradców.

Dodam tu jeszcze na koniec, że nasza współpraca z firmą Qarson była bardzo udana! Jeślibyście chcieli poznać nasze dalsze przygody na ziemi lubuskiej, to zapraszam wkrótce 🙂 …

P.S. Będąc w Łagowie warto odwiedzić Międzyrzecki Rejon Umocniony – bardzo polecam!