Leszno i okolice z dzieckiem

Niedawno spędziliśmy kilka dni na ziemi leszczyńskiej i postanowiliśmy trochę poeksplorować okolicę. Okazuje się, że Leszno otoczone jest pięknymi lasami, a w pobliżu znajduje się mnóstwo jezior.

Ne jedną z wycieczek wybraliśmy ścieżkę przyrodniczą Nadleśnictwa Karczma Borowa. Tytuł ścieżki brzmi: „Życie lasu z bliska”. Cała trasa wynosi około 9,5 km, ale można ją skrócić do ok. 5 km lub nawet do ok. 2,5 km.

Tu muszę zaznaczyć, że idąc trasą można się trochę pogubić, gdyż nie ma opisów, gdzie tak dokładnie prowadzą strzałki i którą drogą należy pójść, by przejść dłuższy odcinek, a którą by przejść odcinek krótszy.

Na całej trasie rozmieszczone są stanowiska opisowe. Jest ich trzynaście. Na tablicach znajdują się opisy drzew i krzewów, które można spotkać w lesie. Są tu także cztery miejsca odpoczynku, w których postawiono ławy i stoły. Można więc podczas wycieczki urządzić sobie piknik.

Ścieżka zaczyna się na dość dużej polanie niedaleko Nadleśnictwa Karczma Borowa. My tutaj zostawiliśmy samochód, wzięliśmy plecaki i udaliśmy się drogą w lewą stronę (stojąc przodem do budynku nadleśnictwa). Po paru minutach marszu byliśmy już na wspomnianej powyżej polanie. Łatwo ją rozpoznać, bo stoi tam ogromna wiata ze stołami i ławami, jest też miejsce na ognisko i ciekawe tablice edukacyjne dla dzieci, które mogą być dodatkową atrakcją podczas wycieczki.

Stamtąd należy iść tak jak wskazują białe strzałki, które namalowane są na drzewach. W pewnym momencie dochodzi się do skrzyżowania, gdzie rozchodzą się ścieżki w cztery strony. I teraz tak: aby iść najkrótszą drogą należy skręcić w prawo, natomiast, gdy chcemy nieco wydłużyć spacer trzeba iść w lewo.

Droga cały czas wiedzie przez las. Jest dość szeroka, a białe strzałki są dość dobrze widoczne. Droga jest ciekawa i przyjemna. My mieliśmy wiele szczęścia, gdyż podczas wędrówki przebiegły nam drogę jelenie, sarny, wiewiórka i jaszczurka. I to właśnie tu widziałam pierwszy raz na żywo jelenia w tak bliskiej odległości 🙂

Widać, że tę trasę lubią okoliczni mieszkańcy, bo trochę ich spotkaliśmy na szlaku. To bardzo fajne miejsce zarówno na piesze, jak i rowerowe wycieczki.

Kolejnym niezwykle ciekawym miejscem w tych okolicach jest rezerwat o którym mało kto wie. To Rezerwat przyrody Ostoja Żółwia Błotnego. Znajduje się niedaleko miejscowości Witosław. Rezerwat został utworzony 45 lat temu, by chronić stanowiska żółwia błotnego. Cały obszar pokrywają bagna oraz las. Niestety nie ma tu ani parkingu, ani wyznaczonych ścieżek – wydaje mi się, że nie jest to teren turystyczny. Choć ja uważam, że jest wyjątkowy i warto tu przyjechać choć na chwilę.

Nie wiadomo, czy obecnie na tym terenie żyją jeszcze żółwie, ale na pewno w rezerwacie spotkać można zaskrońce, żaby i ropuchy.

Peryferie Leszna obfitują w liczne jeziora. Zachęcam do wybrania się tu nawet w chłodniejsze dni, by pospacerować nad brzegiem któregoś z nich. My obraliśmy kierunek – Jezioro Wonieskie w miejscowości Nowy Dębiec. To duży akwen wodny z bogatą infrastrukturą rekreacyjno-sportową. Zdjęcia z plaży możecie zobaczyć TU

Na koniec napiszę jeszcze kilka słów o samym mieście Leszno. Muszę przyznać, że pierwszy raz byłam na rynku w Lesznie, bo miasto zazwyczaj mijaliśmy tylko przejazdem i jakoś do tej pory nie było okazji, by się tu zatrzymać na dłużej. Rynek jest bardzo ładny (z atrakcyjnym ratuszem i hasztagiem „Leszno”), a ulica Słowiańska po prostu nas zachwyciła. Na leszczyńskim deptaku nad głowami przechodniów  co roku pojawiają się nietuzinkowe dekoracje. Tym razem są to żurawie, które po zmroku zmieniają się w świecące lampiony. Leszno ma jeszcze co najmniej jedno interesujące miejsce. Nie wiem, czy wiecie, że na placu Jana Metziga rośnie zabytkowy dąb Bolek, który liczy sobie jakieś 350-400 lat! Takie atrakcje się tu znajdują!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.