Nosidło czy wisiadło – koniecznie sprawdź co kupujesz!

Postanowiłam napisać parę słów na temat nosidełek i tzw. wisiadeł, choć wiele osób (czytaj blogerek) już o tym pisało. Ktoś może mi zarzucić, że przecież to już było, że „kradnę” temat koleżankom z „branży” itd. Jednak wciąż widzi się rodziców, którzy paradują właśnie z takimi wisiadłami i są święcie przekonani, że postępują właściwie, mądrze i dobrze. Dlatego po prostu muszę poruszyć ten temat. Muszę choć spróbować uświadomić tych, do których taka informacja być może jeszcze nie dotarła.

Szczerze mówiąc do tegorocznych wakacji, nie widziałam tak masakrycznego obrazka dziecka w wisiadle. Może dlatego, że dotychczas miałam okazję obserwować większe dzieci noszone w tychże nosidłach. Jednak to, co zobaczyłam będąc na szczycie góry Ślęża, wywołało u mnie dosłownie szok!

Dziecko maleńkie (może 2-3-miesięczne) wsadzone w wisiadło, dosłownie „wisiało” uwaga!: nawet nie na mamy brzuszku, tylko na wysokości maminej miednicy i ud! Mama tylko podtrzymywała cały czas główkę dziecka do góry (pewnie żeby się nie udusiło, czy coś). Widok koszmarny – dziecko właściwie bezwładne, nie mogło swobodnie poruszyć ani rączką, ani nóżką.

Nie wiem czy ci rodzice widzieli tą przerażającą pozycję swojego dziecka. Może myśleli, że tak właśnie powinno być? Straszne!

Niestety nie zrobiłam zdjęcia, a może lepiej, bo ten koszmarny obrazek powracałby do mnie za każdym razem, gdybym tylko na nie spojrzała. Nie uświadomiłam też owych rodziców, gdyż na szczycie góry, nie mając żadnej alternatywy i tak by nic z tym nie zrobili. Bo jeśli na nią wleźli, to muszą też z niej jakoś zejść (a szlak był naprawdę bardzo trudny i dość niebezpieczny – kamienisty i śliski). A poza tym, byli dość daleko ode mnie, więc nie miałam sposobności.

Dlatego uczulam wszystkich rodziców, dziadków, chrzestnych itp. – nie kupujcie wisiadeł!

Przejdźmy zatem do sedna sprawy.Nosidło czy wisiadło ? Czym wobec tego różni się zdrowe i polecane ergonomiczne nosidełko od zwykłego wisiadła, które może przynieść dziecku wiele problemów zdrowotnych?

Otóż nosidełka ergonomiczne, no i oczywiście chusty, zapewniają przede wszystkim zdrową fizjologiczną pozycję dziecka podczas noszenia. Odpowiednio podtrzymują kręgosłup, który układa się w naturalną dla tego wieku krzywiznę.

Oprócz tego gwarantują:

• prawidłowe ułożenie głowy kości udowej względem panewki zapobiegając dysplazji stawów biodrowych,
• właściwe, czyli szerokie podparcie dla ciężaru maluszka,
• a także komfort i wygodę zarówno dziecka, jak i osoby noszącej.chustowanie mam dzieckoZaś wisiadła posiadają bardzo wąski pas między nóżkami dziecka, który w żaden sposób nie zapewnia naturalnej fizjologicznej pozycji maluszka oraz cienkie pasy do noszenia, które są niewygodne dla osoby noszącej. Dziecko włożone do takiego nosidła cały swój ciężar opiera na kroczu, a gdy jest maleńkie to dodatkowo pod paszkami. Jego nóżki zwisają niczym nie podparte, co wpływa bardzo niekorzystnie na stawy biodrowe i oczywiście kręgosłup.wisiadło
źródło

Uwaga! Równie niekorzystne jest noszenie dziecka przodem do kierunku marszu, czyli pleckami do osoby noszącej, gdyż dziecko znajduje się dokładnie w takiej samej nienaturalnej pozycji jak opisana powyżej. Wielu rodziców wkłada swoją pociechę właśnie przodem, gdyż myślą, że to idealna pozycja do tego, by dziecko w ten sposób poznawało świat i otoczenie, nie wiedząc, że mogą takim postępowaniem wyrządzić maluszkowi krzywdę. Dlatego uświadamiam i uczulam – zanim kupicie, sprawdźcie, czy dane nosidełko jest bezpieczne dla dziecka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.