Pałac Pawłowice (niedaleko Leszna)

Bywając od czasu do czasu w okolicach Leszna, za każdym razem staramy się odkryć i zobaczyć coś nowego. Tym razem padło na Pawłowice, ze względu na tamtejszy piękny pałac . Pałac Pawłowice należał niegdyś do rodziny Mielżyńskich.

Pawłowice to wieś leżąca w powiecie leszczyńskim oddalona 13 km od Leszna. Pierwsza wzmianka o tym miejscu pochodzi z 1310 roku z dokumentu potwierdzającego utworzenie powiatu ponieckiego. Pierwszym właścicielem wsi był Maciej z rodu Wyskotów, następni właściciele to: Rydzyńscy z Czerniny, Pawłowscy, Bojanowscy, Gorzyccy, a od 1684 roku Mielżyńscy herbu Nowina.

Historia Pałacu

W roku 1771, krótko przed swoją śmiercią, Andrzej Mielżyński wybudował murowany pałac w Pawłowicach. Potem posiadłość oddziedziczył najstarszy syn – Maksymilian, który postanowił go rozbudować. Prace budowlane i wykończeniowe trwały od 1778 do 1788 roku. Zatrudniono najlepszych fachowców z Polski i z zagranicy, by budynek wyglądał jak najlepiej. Bardzo duży nacisk kładziono na detale: sztukaterie, figury, kolumny, rzeźby. Projekt wykonał pochodzący z Kamiennej Góry architekt śląski Carl Gotthard Langhans, natomiast do prac wykończeniowych zatrudniono rzemieślników  z Rydzyny, Leszna, Ponieca i Rawicza. Prace sztukatorskie powierzono natomiast Giuseppe Amadio, Giuseppe Borghiego oraz innym artystom: Morganti, Pesio, Lepoux, Müller i Zöpf vel Ceptowski.

I tak w tym pięknym odmienionym pałacu w styczniu 1793 roku ślub wzięła córka Maksymiliana Mielżyńskiego  – Katarzyna, która została małżonką Prokopa Mielżyńskiego  z Chobienic.

Po śmierci Maksymiliana pawłowicką rezydencję w 1803 roku odziedziczył jego syn Stanisław (zm.w 1826 r.), który rozpoczął budowę zabudowy folwarcznej przy dwóch sporych rozmiarów podwórzach.

Kolejnymi dziedzicami byli: Leon Mielżyński (1809-1900), potem jego syn Maksymilian (zm. w 1916 roku), który nie posiadając własnych dzieci zapisał swoje dobra bratankowi Krzysztofowi (1888-1927).

Ostatnimi właścicielami posiadłości (do wybuchu II wojny światowej w 1939 r ) byli jego dwaj synowie – Andrzej i Feliks. W latach 1939-45 pałac przejęli Niemcy, początkowo umieszczając tu seminarium nauczycielskie dla dziewcząt. Podczas wojny wszelkie zbiory pałacowe (meble, obrazy, zegary, książki, cenne świeczniki) zostały zrabowane i wywiezione do Niemiec.

Obecnie w pałacu mieści się Zakład Doświadczalny, Państwowy Instytut Badawczy Zootechniki w Krakowie. Obiekt pełni także funkcję ośrodka konferencyjno-hotelowego – a więc można tu wynająć salę na rodzinną imprezę lub pokój na nocleg.

Zwiedzanie pałacu

Okazuje się też, że pałac można zwiedzać 🙂 . Nam nawet pozwolono wejść z (małym) pieskiem na rękach 🙂 .

Bilet kosztuje 5 zł/os i udostępnionych jest do zwiedzania kilka sal. Zwiedzanie odbywa się bez przewodnika (w towarzystwie pana z recepcji, który otwiera poszczególne pomieszczenia).

Możliwość zwiedzania pałacu:

– od poniedziałku do piątku od 15.00 do 20.00,
– w soboty i niedziele od 9.00 do 20.00.

Uwaga: Jeżeli kasa pałacu jest zamknięta, należy kierować się do recepcji (korytarzem w lewo) 🙂

Do zwiedzania udostępnionych jest kilka sal, między innymi apartamenty dawnych właścicieli pałacu, westybul, sala kolumnowa (balowa) – największa i najwspanialsza sala w całym  pałacu, stanowiąca przykład bogactwa form klasycystycznych, o bogatym wystroju, biblioteka (czyli dawna jadalnia), salon zielony oraz salon jedwabny, który zrobił na mnie duże wrażenie ze względu na ściany obite jedwabną atłasową haftowaną tkaniną francuską z przepięknymi motywami roślinnymi pochodzącą z około 1790 roku.

Na osobną uwagę zasługują również przepiękne okazałe żyrandole

A także inne detale, choćby kołatka do drzwi wejściowych oraz mosiężne gałki w drzwiach wewnętrznych

Park przypałacowy

Na uwagę zasługuje również park okalający pałac. W jednej jego części znajduje się staw z małą wysepką. Zlokalizowano tu ścieżkę przyrodniczą z ciekawymi tablicami edukacyjnymi. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy jej nie przeszli 😉 .

W parku są alejki, ścieżki, które świetnie nadają się na spacery. Klimat parku jest czasami trochę mroczny, dziki, ale ma to swój urok. Zachwycają tu stare drzewa i mocno rozrośnięty bluszcz 🙂

To piękne i ciekawe miejsce, więc bardzo polecam na rodzinną wycieczkę, jeśli lubicie zwiedzać piękne pałace i dworki 🙂

Więcej ciekawych miejsc w okolicy Leszna znajdziecie tu: Leszno i okolice z dzieckiem