Rodzinna lista zakupów

lista zakupówDziś kolejny wpis z cyklu praktyczne porady Pani domu 😉 .

Zanim wybierzemy się do sklepu po wielkie cotygodniowe zakupy, warto usiąść i zastanowić się, co jest nam potrzebne. Przeważnie zapisujemy takie rzeczy, bo lista jest długa, a nasza pamięć zawodna.

Czy warto robić listę zakupów? Moim zdaniem warto.

Po pierwsze, skraca to nasz czas przebywania w sklepie,
po drugie, często ogranicza zakup towarów niepotrzebnych,
po trzecie, kupimy wszystko, co jest nam niezbędne, co likwiduje wielokrotne wizyty w markecie (a bo znowu coś zapomniałam).

Teraz zastanówmy się jak tą listę robić. Pisałam kiedyś o tygodniowych planach obiadowych w artykule Co dziś na obiad . Taki plan znacznie ułatwia sprawę związaną z listą zakupów, bo konkretnie wiemy, co będzie nam potrzebne.  Jednak niektóre produkty kończą się w tak zwanym międzyczasie, wówczas można je zapisywać w specjalnym notesiku, który zawsze jest pod ręką (u mnie na przykład przyklejony jest na magnez na lodówce), a następnie przenosi się je na listę właściwą.

Lista zakupów może być sporządzona na zwykłej kartce. Ale, ale, przecież żyjemy w dobie Internetu… więc zaproponować Wam mogę http://www.google.pl/keep/ . To świetny program i doskonale sprawdza się do tego celu. Można go używać zarówno na komputerach stacjonarnych, jak i mobilnych oraz telefonach. I co najważniejsze – jest darmowy! Używacie? Jeśli nie, to bardzo polecam!

Google Keep można wykorzystywać nie tylko do listy zakupów, ale także do przeróżnych notatek, przepisów kulinarnych i wielu innych rzeczy. Zapiski te zawsze i wszędzie są z lista zakupów1nami, więc możemy je tworzyć i edytować w każdej chwili. I ma jeszcze jedną zaletę: można uzupełnić listę o nowe produkty i mąż, który właśnie jest na zakupach od razu będzie je widział 🙂 To naprawdę świetna sprawa!

Jedna myśl na temat “Rodzinna lista zakupów

  • 23 lutego, 2016 o 16:05
    Permalink

    Nie ruszam się do sklepu bez listy. Ja robię listę, by nie zapomnieć o tym, czego potrzebuję. Najczęściej robię porządne zakupy raz, góra dwa razy w tygodniu, dlatego bez listy ani rusz. Nie mam manii kupowania wszystkiego, co mi wpadnie w oczy, więc raczej zawsze wychodzę tylko z tym, po co przyszłam. Lista jest moja pamięcią, nie smyczą 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.