Luboń Wielki – Beskid Wyspowy, najkrótszy szlak

Luboń Wielki – szczyt w Beskidzie Wyspowym niedaleko miejscowości Rabka Zdrój. Jego wysokość wynosi 1022 m n.p.m. Na Luboniu Wielkim znajduje się niewielkie schronisko PTTK, wieża przekaźnikowa oraz punkt meteorologiczny. Na szczyt prowadzi kilka szlaków z różnych stron.

U podnóża Lubonia Wielkiego znajdują się miejscowości: Glisne, Krzeczów, Mszana Dolna, Raba Niżna, Rabka-Zaryte, Skomielna Biała i Tenczyn. Najbardziej popularne szlaki turystyczne prowadzą z Rabki Zaryte (szlak zielony, niebieski, żółty), najdłuższy – od przystanku na Zakopiance (szlak niebieski), a najkrótszy z Glisne (szlak czerwony). I my właśnie postanowiliśmy wejść na Luboń Wielki tym najkrótszym szlakiem czerwonym.

Najkrótszy szlak na Luboń Wielki – szlak czerwony z Glisne

Trasa zaczyna się bardzo przyjemnie, tuż koło zabudowań w Glisne. Samochód można zostawić na prywatnym parkingu na jednej z posesji. Płatność 10 zł (pieniądze wrzuca się do skrzynki). Parking jest wyraźnie oznaczony. Stamtąd szlaki prowadzą w dwóch kierunkach: na Luboń Wielki oraz w przeciwną stronę – na Szczebel (977 m n.p.m.)

Na początku wędrówki trasa jest niemal płaska, można podziwiać przepiękne widoki na pobliskie pasma gór. Szczyt Luboń Wielki łatwo zlokalizować, gdyż widać umiejscowioną na nim wieżę przekaźnikową.

Po przejściu przez polany i łąki/pola wchodzi się do lasu. I tutaj szlak przybiera zupełnie inną postać. Droga zaczyna piąć się dość stromo w górę i taka pozostaje do niemal samego końca.

Szlak jest dość trudny i męczący. Wejście zajęło nam ok. 1 h w górę i ok. 40 min. z powrotem (w dół). Jednak paradoksalnie to właśnie ten szlak podobał się najbardziej naszemu 9-cio letniemu Grzesiowi. Stwierdził, że to najfajniejsza droga na górę, jaką do tej pory wchodził 😉 i że chętnie wszedłby tam jeszcze raz…

Ten szlak absolutnie nie jest dla małych dzieci i osób starszych. Ze względu na bardzo duże przewyższenia, jest dość niebezpieczny i wymaga stałej uwagi (szczególnie przy schodzeniu) oraz dobrej kondycji. Często było tak stromo, że trzeba było przytrzymywać się wystających korzeni drzew, aby zrobić kolejny krok pod górę 😉 . Jednak, trzeba przyznać jest szlak krótki: cała trasa wynosi nieco ponad 2 km.

Luboń Wielki (1022 m n.p.m.)

Na południowym zboczu Lubonia, przy żółtym szlaku, znajduje się rezerwat przyrody nieożywionej Luboń Wielki założony w 1970 r. Ze względu na obecność psa, nie weszliśmy na teren rezerwatu, ale warto wiedzieć, że znajdują się tu ciekawe osobliwości przyrody, takie jak skały zwane „Dziurawymi Turniami”, a także liczne jaskinie (podobno około 13 – największa z nich ma aż 26 m dł.)

Na szczycie góry jest schronisko, polana z miejscem ogniskowym, oraz taras widokowy z ławami piknikowymi. W schronisku można przenocować, zjeść ciepły posiłek oraz napić się kawy 🙂 . Stamtąd rozpościerają się wspaniałe widoki na okoliczne góry.

My po wejściu na szczyt postanowiliśmy usadowić się na kocu w cieniu schroniska i trochę odpocząć po trudach wędrówki. Pyszne lody, kawa i pogawędka z napotkanymi innymi turystkami dobrze nam zrobiły i wkrótce byliśmy już wypoczęci i gotowi do dalszej drogi. Jednak zauważyliśmy, że z jednej strony nadciągają ciemniejsze chmury, więc zdecydowaliśmy się na zejście do samochodu.

Droga powrotna, choć dużo mniej męcząca, okazała się równie trudna jak w pod górę. Trzeba było bardzo uważać, by się nie poślizgnąć i nie skręcić nogi. Dobre buty i pozytywny nastrój pozwoliły nam się uporać z wszelkimi trudnościami i już wkrótce byliśmy na dole, przy samochodzie. I w tym momencie zaczęły dochodzić do nas pomruki nadchodzącej burzy 😀 😀

Wycieczka bardzo udana. Byliśmy dumni, że daliśmy radę pokonać ten ciężki odcinek drogi z dzieckiem i psem 🙂 .