Pałace i dworki Wielkopolski – cz. I

Tym razem chciałabym Was zabrać do kilku wyjątkowych i chyba mniej znanych miejsc w Wielkopolsce. Są one jednak bardzo interesujące ze względu na swoją historię, no i walory nazwijmy to edukacyjno – wizualne. Są to pałace i dworki Wielkopolski. Zapytacie, czy tego typu obiekty mogą zainteresować dzieci? No to zobaczcie sami…

Tym razem zapraszam Was do 7 takich miejsc, ale kto wie, może w przyszłości będzie ich więcej.

W długi sierpniowy weekend zrobiliśmy sobie takie tourne po pałacach i dworkach znajdujących się w niedalekiej okolicy Poznania i postanowiliśmy eksplorować teren pomiędzy Poznaniem a Lesznem. A oto co na się udało zobaczyć:

Rogalin – Pałac

Rogalin to miejsce, które wielokrotnie już odwiedzaliśmy. Bardzo lubimy tu przyjeżdżać, bo okoliczne tereny są naprawdę nieziemskie. I koniecznie trzeba zobaczyć trzy słynne dęby: Lecha, Czecha i Rusa! Więcej na ten temat pisałam już TUTAJ, więc poczytajcie 😉

Manieczki – Dworek

Właścicielem wsi przez 41 lat był Józef Wybicki, autor słów Mazurka Dąbrowskiego. W Manieczkach spod jego pióra wyszło wiele utworów literackich. W 1978 roku w dworku w Manieczkach utworzono Muzeum Józefa Wybickiego. Niestety obecnie dworek jest bardzo zaniedbany i świeci pustkami. Po muzeum nie ma już śladu. Piękny niegdyś otaczający go 6-hektarowy park, również jest zarośnięty i bardzo zaniedbany. A szkoda, bo wśród zarośli udało nam się znaleźć bardzo ciekawe kamienie pamiątkowe i pomnik (popiersie) samego Józefa Wybickiego…

Turew – Pałac

Wioska między Kościanem, Śremem a Krzywiniem – żył tu generał napoleoński Dezydery Chłapowski. Pałac był wielokrotnie przebudowywany. Obecny kształt zyskał w latach 1820-1830. W pałacu mieści się stacja badawcza Zakładu Biologii Rolnej i Leśnej Polskiej Akademii Nauk. Budynek nie jest udostępniony do zwiedzania. Jednak można go podziwiać z zewnątrz. Na uwagę zasługuje również ogród okalający pałac. Park zajmuje powierzchnię ok. 20 ha. Został założony w XVIII w. Rosną tu stare dęby, platany i wiązy. Znajdują się w nim tajemnicze alejki oraz ciekawy „ogródek chwastów” z domkami dla owadów. Świetne miejsce na spacer.

Choryń – Dworek

Kolejnym wyjątkowym miejscem w okolicy jest Choryń. W Choryni znajdziemy dwór z XVIII w. Niestety dwór nie jest do zwiedzania, ale przy wejściu widnieje tablica z informacją, że w tym dworze Adam Mickiewicz napisał Redutę Ordona. Poeta gościł tu we wrześniu 1831 r z okazji chrztu swojej chrześniaczki Zosi Taczanowskiej.

Rokosowo – Pałac (Zamek)

O zamku w Rokosowie napisałam osobny wpis, więc nie będę się powtarzać. To właśnie wokół tego zamku można się pobawić w fajną grę terenową. Namawiam do spróbowania swoich sił w queście! Jeśli chcecie przeczytać na ten temat nieco więcej kliknijcie w link TUTAJ

Rydzyna – Zamek

Ten zamek udostępniony jest do zwiedzania i warto go odwiedzić. O Zamku w Rydzynie również pisałam już wcześniej, dlatego zapraszam do zapoznania się z wpisem TUTAJ 

Racot – Pałac

Miejscowość słynie przede wszystkim z największej w Europie stadniny koni, która została założona w 1929 r. Stadnina specjalizuje się w hodowli koni rasy wielkopolskiej. W XVIII w. wieś była znanym w okolicy centrum kulturalno-towarzyskim. Pałac w Racocie zaprojektował Dominik Merlini, który był autorem projektu warszawskich Łazienek.

Pierwszym właścicielem pałacu był książę Antoni Jabłonowski. Gościli tu m.in. Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko, Józef Wybicki, czyli same wielkie osobistości. Pałac jest otoczony parkiem, do którego warto wejść ze względu na ciekawą ścieżkę dydaktyczną z tablicami edukacyjnymi.

Będąc w Racocie warto również przejść się parę metrów dalej, koło byłego dworca kolejowego. Tuż obok roztacza się widok na pola i łąki, przed którymi zobaczyć można cały szereg tabliczek informacyjnych na temat żyjących tu ptaków.

Nam całkiem przez przypadek udało się trafić na jeszcze jedną atrakcję: Europejskie i Krajowe Zawody Sikawek Konnych “Konne Sikawki Racot 2019“. Super impreza połączona z piknikiem rodzinnym! To wszystko się działo w długi weekend sierpnia – zachęcam do udziału w przyszłym roku, bo to fajna sprawa! My już wpisaliśmy ją w swój kalendarz, żeby potem nie zapomnieć 😉